*Oczami Gemmy*
Była burza. Na dworze ciągle padało. Siedzieliśmy w moim pokoju oglądając film. Właściwie to telewizor był włączony, ale nikogo z nas nie interesowało o co chodzi w filmie. Ja byłam bardziej zainteresowana dyskusją chłopaków. Nie wiem o co im chodziło, ale Adam robił się coraz bardziej nerwowy.
-Mam tego dosyć. Naprawdę chcesz tkwić tu całe życie i udawać, że wszystko jest w porządku?! Chyba umrę prędzej z nudów! - Mówił do Roberta. Po chwili wstał aby kolejny raz nalać sobie do kieliszka czerwone wino, które przyniósł ze schowka swojego ojca.
-Ej, Gwizdek, nie za dużo? - Upomniała go Vanessa. On tylko posłał jej ten swój łobuzerski uśmiech. Widać było, że był już trochę wstawiony. Cały Gwizdek. Zawsze był takim nieco łobuzem. Kiedy był mały zawsze musiał coś zbroić, a gdy oskarżono go o coś mówił: "Jestem czysty jak gwizdek" - Stąd to przezwisko.
-A w ogóle o co wam chodzi? Może nas wtajemniczycie? - Dociekała Van.
-Po prostu Robert dostał propozycję wyjechała do USA i kretyn nie wie czy się zgodzić! - Wyjaśnił Gwizdek coraz bardziej się denerwując, przez co wylał wino z kieliszka, bo ręce zaczynały trząść mu się coraz bardziej.
-Do USA? - Zapytałam, choć do tej pory milczałam.
-Do USA. - Powtórzył Gwizdek.
-Chciałabym tam kiedyś pojechać. - Westchnęła Van. - Rzeczywiście jesteś kretynem skoro jeszcze się zastanawiasz. Co cię tu trzyma?
-Przyjaciele, dom, rodzina, studia... - Odparł. No właśnie... Studia? Tyle razy mi mówił, że nienawidzi chodzić na uczelnie. No, ale przecież nie może zawieść rodziców, no nie? Opadłam na łóżko z głośnym westchnieniem.
-Poczekajcie, jutro zadzwonię do Davida i zapytam się czy jest u niego miejsce dla czterech osób. - Powiedział niepewnie mój brat. Uśmiechnęłam się do siebie na te myśl. Ja w Stanach Zjednoczonych? To może być ciekawa podróż. W końcu byłabym daleko od tego wszystkiego. Bo mnie naprawdę nic tu nie trzyma. Usiadłam obok Roberta obejmując go mocno, tak, jak siostra brata.
-Kocham Cię, bracie. - Powiedziałam.
-Ja Ciebie też, siostro. - Odparł.
Adam wybuchnął śmiechem.
-Dosyć tych czułości. Kto skoczy po wino? - Zapytał i chwieje krokiem ruszył w stronę drzwi.
Gemma jest zwykłą dziewczyną. Wszystko zmienia się gdy jej brat dostaje nieoczekiwaną propozycje wyjazdu do USA. Życie czwórki młodych ludzi zmienia się w szybkim tempie. W Stanach Zjednoczonych poznają życie w biedzie, wpadają do środowiska narkomanów, hazardzistów i ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa. Jedyną deską ratunku dla Gemmy okazuje się niedawno poznany z nienajlepszej strony piosenkarz Justin Bieber, który pokazuje dziewczynie nieprzewidywalny świat show biznesu i pomaga jej.
Zapowiada się naprawdę ciekawie ;)
OdpowiedzUsuń